Posty

Wyświetlam posty z etykietą turecka herbata

Spotkajmy się przy herbacie!

Obraz
Każdy kraj, każde miasto ma coś, co się nam z nim kojarzy. Może to być jakich charakterystyczny smak albo zapach, może budynek albo ulica… Dla mnie Turcja kojarzy się ze smakiem i zapachem herbaty. Tej prawdziwej, parzonej po turecku i podawanej w małych szklaneczkach w kształcie kwiatu tulipana.          Pierwsza podróż do Turcji obfitowała w nowe odkrycia, również kulinarne. Do takich odkryć należała właśnie herbata. W Polsce przyzwyczaiłam się do herbat z torebek. Smak jałowy, zapach – bez zapachu, a jak woda zła, to jeszcze nieładny brązowy osad na szklance. Mimo tych minusów, piłam herbatkę jak każdy.             Tę po turecku po raz pierwszy piłam do śniadania. Już sam proces przygotowywania napoju wzbudził moje szczególne zainteresowanie. Czajnik złożony jakby z dwóch. W jednym woda, w drugim napar herbaciany. Przygotowanie zajmuje trochę czasu, ale warto czekać, bo smak jest ni...